wszędzie wesołe mkną autobusy.
Więc Kura z Agą dzisiaj wyrusza
śladami przygód Odyseusza.
Najpierw do Xaghra (czyta się Szara)
gdzie jest świątynia bardzo prastara.
Jest także kościół cały w marmurze
i zrobił na nas wrażenie duże
a pokazała nam go staruszka.
Następny punkt to Kalypso wróżka.
Grota nie działa,
Tam dwie Odyseuszki
jedzą tuńczyka z puszki
a wkoło panorama
od wieków taka sama.
W dół ścieżką do plaży,
na niej kto chce się smaży,
a kto chce w morzu pływa
(jak to zazwyczaj bywa).
Fajnie huśtały fale
i było przewspaniale.
Po pewnym czasie
i tym wypasie
hop w autobusik
(klima- bonusik).
A dzień zamyka
pieczeń z królika.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz