W tym roku po raz pierwszy zdecydowałam się na robienie tego dżemu.
Pierwsza wersja - z agarem zamiast żelfixu - wyszła bardzo smaczna. Ale agar nie gwarantuje przechowania do zimy. Więc druga wersja powstała już standardowo z żelfixem.
Rabarbar pokroiłam w dość krótkie kawałki. Cytryny sparzyłam. Z jednej starłam drobniutko skórkę i dodałam ja do dżemu. Wszystkie obrałam grubo z całej skóry i pokroiłam z spore kawałki. Nie usuwałam pestek, bo przy tym straciłabym sporo soku (i czasu).