niedziela, 21 sierpnia 2016

Pomidory prosto z grządki są najlepsze.

W tym roku wspaniale owocują pomidory. Są zdrowe, słodkie, mają cienką skórkę, po prostu perfekcyjne.
Dziś zjedliśmy je w ramach przystawki - była to polska wersja (tzn. z carrefoura) talerza gozitańskiego: pomidory, cebulka, kapary, oliwki i kozi ser.
Niestety było tak dobre, że aż nie zdążyłam zrobić zdjęć.



Ja przygotowałam grządkę.
Janior kupił nasionka jako "upominek z Włoch"
Mama wyhodowała z nich roślinki
Aga doglądała, podlewała
Czasem ktoś podwiązał, naprostował krzaczek
Askaniusz wylegiwał się pod nimi
Dziś wszyscy je jedliśmy w ramach "talerza gozitańskiego"
A starczy i na codzienne śniadanko dla A. i T.

piątek, 19 sierpnia 2016

Jeżynowy deserek.

Jeżyny wspaniale owocują. Dojrzewają małymi partiami, więc najlepiej zjadać je na bieżąco.
Taki oto deserek (zainspirowany Normandią) zrobiłam.
Parę łyżeczek agaru rozpuściłam w małej ilości wrzątku, dodałam cukier i twarożek. I posiekaną świeżą miętę (co okazało się raczej nieistotne). Wlałam do szklanek, odstawiłam do lodówki. Zagotowałam jeżyny z minimalną ilością wody, dodałam (znaleziony przypadkowo) syrop z płatków róż (to był mocny punkt), cukier, i dwie łyżeczki agaru. Po ostudzeniu wlałam do szklanek jako drugą warstwę. Całość była gotowa po godzinie i pyszna. I śliczna :)






Prawie przegapiłam sezon ogórkowy (śremski)


Zazwyczaj, mniejszymi lub większymi partiami, przygotowywałam ogórki kiszone i konserwowe już od lipca. Tym razem postanowiłam podejść do tego na luzie.... i zrobiłam zaledwie kilka słoików.
Tymczasem na targu widać, że ogórki śremskie już się kończą. Więc w te pędy kupuję, już nieco drożej niż w lipcu, i "zakręcam słoiki".
Ogórki konserwowe przygotowuję od 2010 roku (więc stosunkowo niedługo) ale za to w wielkimi sukcesami: są chrupiące, aromatyczne, łagodne, odpowiednio wyważone między smakiem słodkim i kwaśnym. Do zimowych kanapek - bezcenne. A i bez kanapki nieraz niepostrzeżenie można zjeść pół słoika...
Oto przepis podstawowy:

W słoikach litrowych lub 0,6 układam ciasno ogórki. Na każdy słoik przypada: łyżeczka soli, łyżka cukru, 4 łyżki octu, przyprawy. Zalane wrzątkiem, pasteryzowane 7 minut. (nie więcej!)
Przyprawy to: obowiązkowo koper, czosnek (2-5 ząbków), gorczyca (pół łyżeczki), ziele angielskie (2-3 szt.), liście laurowe. Zazwyczaj też chrzan (kawałek) i pieprz (kilka ziarenek).
Czasami dodaję chili : już jeden plasterek papryczki sprawia, że cały słoik nabiera pikanterii.
W 2010 roku wszystkie etykietki miały akcent chopinowski -
utwór dobrany na zasadzie skojarzeń z przetworem.






poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Poświęcony bukiet ziół i obiad w Matki Boskiej Zielnej

Dziś w Radoniach o. Paweł Krupa OP udowodnił, że kazanie w dzisiejsze święto może nie być macierzyńsko-patriotyczne. Może być konkretne teologiczne z przesłaniem.
Poświęcony bukiet ziół prawie w całości został dodany do dzisiejszej pizzy. Była to trochę przypadkowa mieszanka smakowa, ale pizza z pewnością miała wyjątkowe walory duchowe.
 W bukiecie miałam to co w ogródku na Rozłogach aktualnie: melisę, miętę, podagrycznik, rozmaryn. Posiekałam, zmieszałam (rękami) z cemembertem i pomidorem, posoliłam (za mało) i taka mieszankę nakładałam na pizzę.

Była tez zupa z młodej dyni - z bulionem eko+wege z kostki i podsmazoną cebulką, oraz ząbkiem czosnku. Bardzo dobra.

 Na pizzy było trochę resztek niegrillowanych wczoraj: bakłażan, papryka, cukinia, cebulka, kiełbaska.
Kompot z mieszanki owocowej, wegański (a więc robaczki poszły na kompost)

wtorek, 9 sierpnia 2016

fauna Gozitańska

 upał wykańcza, cyka szarańcza
pomyłka nie lada: przecież to cykada!


 Zadrzechnia fioletowa (xylocopa violacea) to największa pszczoła Europy (należy do porobnicowatych, które niedawno zaliczono do pszczół właściwych)

a tu niewielka pszczoła - pewnie jakaś pszczolinka

 Paź królowej

 chyba mysikrólik


 kot

 


 Nannakola Tal-Faqqus il-Ħmir 
czyli biedronka typowa dla maltańskich upraw ogórków. Po angielsku Gourd Ladybird, łac. Henosepilachna elaterii. Polskiej nazwy brak; w ogóle internet mało o niej mówi.



 maltańska jaszczorka ścienna

 wróbel albo wróbowaty

 wróbel się kąpie w fontannie

 gołąb

 ważka, a właściwe Szablak Wędrowny